Pierwszy nocisz, o ja pieprzę!
Strasznie trudno jest się połapać co i jak w tych japońskich krzaczkach ;).
Ogólnie to dziś drugi dzień przeziębienia, który spędzam w domku.
Oczywiście mój kochany Martynek
przyyszedł do mnie i □glądaliśmy w film i troszkę w 1000 się pograło.Napiło się ciepłej herbatki, zjadło no i w ogóóóle (‐^▽^‐).
Idę dalej łapać oczopląsowe napisy :D.